Parlament Europejski, Rada UE i Komisja Europejska osiągnęli wstępne porozumienie dotyczące zasad nazewnictwa produktów roślinnych w ramach rewizji regulacji rynku rolnego (CMO). Uzgodniono zakaz stosowania łącznie 31 nazw kojarzonych z mięsem w odniesieniu do roślinnych alternatyw.
Odpowiednie informacje zapewniają jasność konsumentom, nie zakazy
Nie ma dowodów na powszechne wprowadzanie konsumentów w błąd tam, gdzie produkty są jasno oznaczone jako roślinne lub wegańskie. Usuwanie znanych określeń nie zwiększa przejrzystości; zmniejsza ją i może utrudnić konsumentom podejmowanie decyzji zakupowych.
mówi Jasmijn de Boo, Global CEO w ProVeg International.
Ta decyzja stoi w sprzeczności z kilkoma priorytetami UE, takimi jak zwiększanie konkurencyjności, innowacyjności, bezpieczeństwa żywnościowego, przystępności cenowej, uproszczenia regulacji oraz wyższe dochody rolników produkujących żywność. Niezrozumiałe jest to, że nasi decydenci koncentrują się na wydumanych problemach, gdy świat stoi w obliczu kryzysów. Cieszymy się, że zwyciężył zdrowy rozsądek w przypadku najczęściej używanych nazw, ale zakazanie 31 słów nie jest cenzurą, z której Europejczycy mogą być dumni.
mówi Rafael Pinto, Senior Policy Manager w European Vegetarian Union.
Nowe regulacje mogą oznaczać komplikacje dla biznesu
- szeroko zakrojonych zmian nazw i opakowań produktów,
- wzrostu kosztów operacyjnych i związanych z dostosowaniem do przepisów,
- nieproporcjonalnego wpływu na małe i średnie przedsiębiorstwa,
- powstania niepewności w różnych językach i na różnych rynkach UE.
Pozostaje wiele niewyjaśnionych kwestii
- zapewnienie spójnej interpretacji we wszystkich językach UE,
- uniknięcie fragmentacji regulacyjnej pomiędzy państwami członkowskimi.
Sygnał sprzeczny z ambicjami UE
Ta debata dotyczy czegoś więcej niż tylko nazw. Oznakowanie powinno wzmacniać pozycję konsumentów i wspierać konkurencyjny, nowoczesny system żywnościowy. Zamiast wprowadzać kolejne ograniczenia, decydenci powinni koncentrować się na wspieraniu innowacji w sektorze żywności roślinnej, wzmacnianiu gospodarki UE, wspieraniu rolników, poprawie zdrowia publicznego oraz realizacji celów klimatycznych.
dodaje Jasmijn de Boo.


